1/24/2010

MANUEL CARRASCO - QUE NADIE


Que nadie calle tu verdad
que nadie te ahogue el corazon
que nadie te haga mas llorar
hundiendote en silencio
que nadie te obligue a morir
cortando tu alas al volar
que vuelvan tus ganas de vivir

1/17/2010

Droga ku dorosłości [part 1]

W tle proponuje posłuchać: Alejandro Sanz(Con Alicia Keys)-Looking for paradise

Czy najpiękniejszy okres w życiu rodzice muszą utrudniać?Chyba własnie teraz mamy czas na sprawdzenie siebie i dążenie w pewien sposób do dorosłości?A oni aby utrudniają, bycie nastolatką jest takie trudne.Akurat teraz mam problemy niezwykle ważne dla mnie-dla nich w ogóle nie.Nie chcą nawet o tym rozmawiać, a ja sie o to prosić nie będę.Zamykam sie sam na sam z nimi.Skutki są takie, że jestem zamknięta w sobie i trudno okazywać mi emocje.Szczególnie te na prawde prawdziwe..
Teraz kocham E (bez wzajemności), natomiast A ubolewa nad tym, że nie jesteśmy razem -kręci mnie jego nieśmiałość, ale jeśli nie będzie sie starał nic z tego nie wyniknie.Czekam na pierwszy krok, z otwartym sercem i puki co nie zamierzam wyrzucać kolege E z niego.

1/16/2010

Podróż życia

Sobota rano, z zegarkiem na ręku mogłabym powiedzieć, że wstałam 23 minuty temu.A zaglądając do kalendarza, że zostało mi 29 dni do ferii. No to sobie poczekam.
Z samego rana męczy mnie katar, a przecież DZISIAJ SOBOTA!Musze się wykurować (co będzie bardzo trudne :< ) żeby zostać królowa parkietu i oddać kawałek rękawa przystojniakowi, który nazwał go "koroną".Poza tym od prawie miesiąca nie miałam okazji ruszyć na dancefloor!!
Czasem się zastanawiam jaki jest sens istnienia facetów?Aby kurwa ranią, robiąc nadzieje."Jak są z marsa to niech tam kurwa wracają". Nie pojmują uczuć, a jak sie już znajdzie, który mniej więcej wie o co w tym chodzi okazuje się niezadbanym pryszczatym brudasem.No niech mi tylko nikt nie wpiera, że wygląd sie nei liczy..Nie znam ANI jednej osoby, który mogłaby przysiąc, że najpierw to co w sercu, a potem na zewnątrz.
Mam 16 lat, podobno jestem atrakcyjna i powiem Wam, że zajebiście mi z tym źle.Odałabym troche tego wyglądu w zamian za więcej inteligencji albo rozsądku.Nie miałam w życiu jeszcze chłopaka tak na poważnie.Jak tylko w żyłach przybędzie %- ci idioci mnie wykorzystują.Na nowy rok obiecam sobie nie pić tyle.
Dobra, nie mam racji.Gdyby tych marsjanków nie było,byłabym nikim.Przecież kto mnie tak dowartościowuje jak nie Oni?Chociaż TAK częstą KŁAMIĄ to kurwa nie da sie ich nie kochać.Kocham kilku, jak brata, tate, przyjaciela i tego wymarzonego.Płakałam nie raz i nie pięć przez nich, ale i nie wylicze ile przez nich mógł mnie brzuch boleć ze śmiechu.
Jakiś wniosek.No kurwa trudno będzie:D
Jednym z moich postanowień na nowy rok jest też schudnąć, ale nie mam odwagi rezygnować z przyjemności-jakim jest jedzienie (przede wszystkim czekoladek).